Ślubny plener w Gdańsku

Czy już Wam mówiłem jak bardzo lubię swoją pracę? Fotografowanie daje mi bardzo dużo satysfakcji. Dzięki temu mam możliwość poznawiania wieku fantastycznych osób, które finalnie stoją przed moim obiektywem. Część z Was moi drodzy klienci wraca do mnie na kolejne sesje, a to miód na moje serce.

W piękną lipcową sobotę miałem okazję gościć na plenerowej sesji ślubnej piękną parę - Martę i Andrzeja. Poznali sie, a następnie razem studiowali na Politechnice Gdańskiej. I właśnie to miejsce wybrali na swoją sesję ślubną.

To był idealny wybór i zupełnie nowa sceneria dla mnie. Pierwszy raz byłem na terenie Politechniki Gdańskiej, ale już wiem, że będę tam wracał częściej. Niekoniecznie na ślubne zdjęcia, bo to miejsce ma duży potencjał.

Cała sesja przebiegała w cudownej atmosferze. Miłość, radość - to było czuć w powietrzu. Marta miała na sobie piękną suknie ślubną, Andrzej tradycyjnie garnitur. Fotografia ślubna to niesamowite emocje, to wspaniałe uczucie, kiedy mogę być razem z parą młodą, stojąc z boku i tworząc miłosną historię.

Jeśli chcesz zobaczyć więcej takich historii, zajrzyj na zdjęcia ślubne w mojej galerii.

Jak już wspomniałem na początku, oboje studiowali na tym samym kierunku. Czyżby poczuli chemię do siebie?

Jeśli chcielibyście stworzyć swoją własną historię miłosną napisz do mnie, z przyjemnością Wam pomogę.

, , ,